Czuję wolność, wolność bez granic. W planie latem jeziora, rzeki, może morze.
Garść ciekawostek
Mimo że w internecie jest wiele informacji na temat freedivingu i instrukcji pomagających się przygotować, wiele prób pozwoliło mi wypracować własne metody ułatwiające radzenie sobie w tej wyczynowej dyscyplinie.
Ciśnienie:
Na początku jest to najdotkliwszy element, który bardzo wiele osób odstrasza od głębokiego nurkowania. Typowa osoba, która nie umie wyrównać ciśnienia, już na 2 metrach odczuwa ucisk i jest to dla niej barierą przed zejściem niżej i powodem aby się wynurzyć.
Co mam powiedzieć gdy schodzę na 4 metry i dopiero wtedy zabieram się za wyrównanie ciśnienia? Inni potrafią wyrównać ciśnienie jeszcze wiele głębiej.
Załóżmy że umiesz wyrównać ciśnienie, ale masz lęki przed bólem uszu.
Moja rada jest prosta - tak robiłem na początku - wyrównuj ciśnienie stopniowo, np co metr, a niżej co pół metra. Po pewnym czasie poznasz swoje możliwości i lepiej będziesz wiedzieć kiedy wyrównać ciśnienie, aż do czasu jak będziesz wyrównywać ciśnienie w optymalnym czasie i głębokości. Będziesz to czuć, potrzebujesz sporo praktyki. I nic na siłę, powolne zanurzenia, powolne wynurzenia.
Pamiętaj - wyrównanie ciśnienia jest sprawą indywidualną.
Oddech:
Podstawowa czynność przed zanurzeniem, to właściwa wymiana gazowa. Natlenienie krwi, ale również przejście umysłu w stan relaksu. Im bardziej Twój mózg jest odprężony, tym mniej energii potrzebuje na funkcjonowanie.
Gdy wykonuję kompleksowe oddychanie, powoli wyłączam z myśli kolejne zbędne elementy, aż pozostaję sam na sam ze swoim oddechem. Wdech trwający 2-3 sekundy, wydech trwający 5-6 sekund, do tego pochylanie się przy wydechu i odchylanie przy wdechu - istotą tego ruchu jest wypełnianie wszystkich partii płuc.
Ostatni wdech jak najbardziej pełny i schodzę pod wodę.
Wyposażenie:
Freediving można uprawiać tak, jak się urodziliśmy, ale dobrze jest sięgnąć po pomoce, które zwiększają komfort i ograniczają spalanie cennych i ograniczonych zasobów naszej energii.
Najbardziej przydatnym elementem będzie maska zakrywająca oczy i nos. Na początku Twojej przygody może to być zwykła maska. Dzięki niej nie musisz teraz skupiać się na tym, że zalejesz nos wodą.
Płetwy to Twój potężny napęd. Jednym ruchem jednej nogi możesz przemieścić się o kilka metrów. Jeśli pierwszy raz będziesz pływać w płetwach, wybierz średniej wielkości i średniej twardości. Po pierwszym pływaniu w nich możesz odczuwać bóle w kostkach - to naturalne.
Pływaj na wyprostowanych w kolanach nogach, zaoszczędzisz dużo energii. Po kilku miesiącach ćwiczeń, Twoje nogi będą gotowe na większe i twardsze płetwy.
Kolejną metodą zachowania energii, to zaniechanie walki z wypornością wody. Do tego celu służy balast, który umieszczasz na swoim pasie balastowym. Zależnie od Twojej wagi, tkanki tłuszczowej, wody i wyposażenia, Twój balast będzie różny. Abym miał neutralną pływalność (wiszenie w wodzie na poziomie 3 metrów) potrzebuję obciążyć się 3,5% więcej niż moja masa własna.
Jeśli jesteś przeciętną osobą z przeciętną wagą, zacznij od 2kg obciążenia. Samemu sprawdzisz czy to za dużo czy za mało.
Mając balast nie trzeba walczyć z wodą, która wypiera wszystko co jest od niej lżejsze. Zanurzenie się jest bardzo proste, wystarczy kilka delikatnych ruchów płetwami.
Wynurzenie w balaście nie jest trudne, mi wystarczy jeden ruch płetwą.
Zwyczajne nurkowanie mnie nie satysfakcjonuje, lubię wykonywać różne ewolucje podwodne, w końcu doznaje się uczucia bardzo zbliżonego do stanu nieważkości - astronauci ćwiczą w basenach. Dlatego potrzebowałem czegoś co uniemożliwi wciskania się wody głęboko do ucha podczas obracania głowy (np. podczas wykonywania śruby).
Aby uniknąć "strzału wodą w ucho" stosuję zatyczki zaprojektowane specjalnie do nurkowania, są to zatyczki silikonowe doc's plug o specjalnej konstrukcji, dostępne w internecie.
Nurkowanie w zwykłych zatyczkach (do pływania po powierzchni) to proszenie się pewne o uszkodzenie ucha.
Z czasem zaczniesz potrzebować pianki, szczególnie gdy z (nie zawsze) ciepłego basenu zechcesz przejść na wody śródlądowe i morza.
Freediving to "oszczędne" pływanie pod wodą, rozgrzewanie się pomaga znosić temperaturę wody, ale pochłania mnóstwo energii, po co ją tracić?
Twoja druga skóra będzie Cię chronić przed wychłodzeniem organizmu, zaoszczędzi to Twoją energię, ochroni przed różnymi bakteriami, drobnoustrojami i innymi zagrożeniami.
Najlepsze pianki to te szyte na miarę.
Pianka przyda Ci się też na basen, bo niestety ktoś wymyślił, aby w basenach woda miała np.: 28*C, a to o 2 stopnie za mało do trenowania freedivingu bez pianki. Dlaczego?
Freediving to nie pędzenie po tafli, po którym jest nam ciepło, tylko zmysłowe jednoczenie się z wodą pozbawione agresywnych ruchów. Woda nas wychładza szybko doprowadzając
do nieprzyjemnych dreszczy, a te dekoncentrują cały nasz trening. Kto nie ma pianki, dla rozgrzania musi wykonać kilka długości basenu, dreszcze ustępują i wznawia nurkowanie, efektem niestety jest wiele szybsze zmęczenie.
Niesamowite jest to, że wraz z treningami dość szybko odczuwa się różnicę od 1*C do nawet 0,5*C i tj w wodzie 28*C free trenuje się ciężko, tak w 29*C o wiele łatwiej.
Raz miałem okazję trenować bez pianki w temp 29,5*C, czułem się świetnie.
Obiekty do treningu freedivingu w Kielcach:
Kielce - basen Delfin (4m)
najgłębszy (do 4 metrów) publiczny basen w Kielcach
- zobacz na mapie
- strona domowa
Basen jest trudno dostępny ze względu na ograniczoną ilość miejsc uszczuploną przez liczne rezerwacje.
Najlepszy, bo najgłębszy w mieście obiekt do ćwiczeń freedivingu oraz do nurkowań sprzętowych.
Plusy:
- 4 metry głębokości
- cieplejsza woda (do 29*C)
- mydelnice przy prysznicach
- dobre oświetlenie, dobra widoczność pod wodą
- bezpłatny parking
Minusy:
- bardzo małe szafki w przebieralni
- kolejki przy kasach
- trudny dostęp (za wiele rezerwacji w najlepszych porach dnia)
Obiekty do treningu freedivingu w woj. świętokrzyskim:
Morawica - basen Koral (1,8m)
płytki publiczny basen, dobry do nauki pływania poziomego (DNF, DYN)
- zobacz na mapie
- strona domowa
Najlepszy do treningów poziomych, gdyż znajduje się poza miastem i nie jest aż tak oblegany jak Delfin.
Plusy:
- dodatkowa mniejsza niecka z ciepłą wodą (30-31*C)
- wyższe szafki, większa szatnia
- ładne oświetlenie basenu (za rzadko włączane)
- kawiarnia z dobrym widokiem na basen
- bezpłatny parking
Minusy:
- płytka niecka sportowa (jedyne 1,8m)
- często zimna woda (28*C)
- nadmiar dzieci przeszkadzających pływać (poprzeczne zabawy na torach, skoki mimo plansz z zakazem)
- brak mydelnic przy prysznicach
Bezpieczeństwo najważniejsze
Pamiętaj, freediving nie jest bezpieczny jeśli nie wiesz jak postępować z ciśnieniem i innymi zagrożeniami.
Uszy
Podczas nurkowania pierwsze zagrożenie jakie Cię czeka to ucisk ciśnienia wody na komory powietrzne za błoną bębenkową.
Błona może zostać przerwana już na głębokości 3-4 metrów! Jest to najczęstszy uraz pierwszych źle nurkujących!
Aby zachować zdrowie, w pierwszej kolejności dbaj o zdrowie swoich uszu, nigdy nie nurkuj do poziomu odczuwania kłucia w uszach.
Zanurzaj się stopniowo, poznaj technikę wyrównania ciśnienia, to uchroni Cię przed uszkodzeniami uszu. Ćwicz tę technikę podczas stopniowego zanurzania się i wynurzania.
Nagroda
Może myślisz - po co mam to wszystko umieć, inwestować czas w trening, a pieniądze w sprzęt? - odpowiem tak prosto jak tylko umiem:
Gdy już nauczysz się nurkować, możesz jechać np do ciepłych krajów i bez ciężkiego nurkowego sprzętu zanurzyć się na 10-20 metrów, a tam, pod wodą
zobaczysz na własne oczy świat tak piękny, że aż nierealny... piękne, mistyczne obrazy malowane cudownymi kolorami, które bardzo głęboko zapadają do serca, tj mi zapadły zmieniając mnie bezpowrotnie...
Mariusz
mariusz.swiader(małpa @)wp.pl